Pokonaj strach i spełniaj marzenia !

Pokonaj strach! Nieustannie brzęczą mi za uszami te dwa słowa, kiedy staje w obliczu nowych wyzwań, zwłaszcza tych, które wykraczają poza moją strefę komfortu. Dobrze powiedzieć, gorzej wykonać.W końcu to odczucia, na które tak w zasadzie mój rozum nie ma wpływu, ale czy tak jest w rzeczywistości? 

W dawnych czasach strach był niezbędnym uczuciem na drodze do przetrwania, determinował takie działania człowieka, jak choćby ucieczka przed dzikimi zwierzętami, najazdem wrogów. We współczesnym świecie wiele tych zagrożeń nie występuje i tak na prawdę na co dzień, niewiele jest w naszym życiu sytuacji, kiedy faktycznie jesteśmy w stanie zagrożenia i poczucie strachu jest uzasadnione.

Dlaczego więc ten pierwotny czynnik, jakim jest strach w dalszym ciągu tak determinuje nasze życie?. Przynajmniej moje 🙂

Patrząc z perspektywy czasu z całą pewnością mogę powiedzieć, że strach zabija marzenia, powstrzymuje przed działaniem i paraliżuje przed zrobieniem rzeczy, które tak naprawdę są w zasięgu ręki. Człowiek czuje się, jak by był pod wpływem jakiegoś magicznego zaklęcia. Odkąd pamiętam strach był nieodłącznym towarzyszem mojego życia. Z jednej strony byłam bardzo odważna, jeśli chodziło o takie codzienne życie, ale przy ważnych decyzjach  życiowych, panował nade mną całkowicie. Choćby taka jedna rzecz, jak wybór szkoły średniej, gdzie marzyłam o szkole plastycznej , a skończyłam zwykłe liceum, po którym tak naprawdę nie wiedziałam co dalej robić.. do niedawna zwalałam na inne czasy, inny ustrój, a tak naprawdę to STRACH podyktował to, jak i kolejne  moje nietrafione wybory.

Punkt zwrotny

 

Zadałam sobie jedno istotne pytanie, czy  istnieją jakiekolwiek korzyści z bycia pod wpływem strachu, który powstrzymuje mnie przed kroczeniem dumnie przez życie i czerpanie z niego pełnymi garściami?

Kiedy dorastałam przyjęłam takie założenia, że świat jest taki jaki jest, a moje życie to egzystencja w tym świecie, unikanie kłopotów, zdobycie wykształcenia, pracy, założenie rodziny , posiadanie pieniędzy. Ot taki klasyczny scenariusz,na udane życie. -Czy aby na pewno?

W miarę upływu czasu zaczęło mi brakować do szczęścia wielu elementów, tam gdzieś w głębi serca wiedziałam, że życie może być pełniejsze i szczęśliwsze, lecz aby go osiągnąć, będzie wymagało to z mojej strony pracy nad sobą, dokonania istotnych zmian zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Zaczęłam marzyć, jak by mogło to moje życie wyglądać. 

Nadszedł taki dzień w którym powiedziałam sobie dość, koniec chowania się  i zwalania całego tego gówna jakim jest moje niespełnione życie za przykrywką strachu. Mogę odbić się z dołu i ułożyć sobie życie na nowo, zmienić ścieżkę, którą do tej pory podążałam. Wszystko co  mną determinowało to błędne przekonania. W końcu świat jaki mnie otacza nie stworzyli ludzie szczególnie mądrzejsi, czy też lepsi ode mnie..

Kim jestem ?

 

Jak dokonać zmiany?.

Ważnym stało się podjecie świadomego wysiłku, by znaleźć to co powinnam w końcu zacząć robić, aby  moje życie  nabrało sensu i celu. Układanie tego scenariusza okazało się jedną z trudniejszych rzeczy w moim życiu..bo tak naprawdę nie  wiedziałam co chce robić, kim  być, aby mieć  dobre życie.

 Musiałam zadać sobie szereg pytań:

-Kim chcę być, co robić?

-Co mi brakuje?

-Ile czasu spędzam pracując nad swoimi marzeniami?

-Czego  nie wiem? 

-Co muszę się nauczyć?

-Jaką dodatkową wiedzę pozyskać ?

-Jakie dodatkowe inwestycje poczynić w samą siebie, aby się stać tym kim chcę?

pokonaj strach

 

Czy wystarczy tylko marzyć?

 

Ustalenie powyższych czynników to dopiero początek. Kolejną rzeczą  jaką zrozumiałam, to wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. Tak naprawdę wielu z nas i ja także, boi się odpowiedzialności. Pragniemy, by ktoś inny zajął się naszymi niepowodzeniami, błędnymi decyzjami i rozwiązał wynikłe z tego problemy, czy też spełnił nasze marzenia…ot najlepiej, to by było złowić złotą rybkę lub wygrać 40 milionów w lotto :).

Marzenia bez celów to jedynie marzenia, które w gruncie rzeczy są powodem rozczarowań. Dlatego postanowiłam napisać swoją historie na nowo wyznaczając główne cele, nad którymi chcę pracować. Wiem, że czeka mnie wiele porażek, wiele upadków, wiele razy będę rozczarowana, ale postanowiłam, że się nie poddam, będę działać pomimo strachu…

Dlatego że:

-Nic nie jest niemożliwe, tylko to, co sama uznam za niemożliwe.

-Ilość porażek oznacza wielkość sukcesu.

-Wszystkiego mogę dokonać, gdyż to zależy tylko ode mnie, nikt nie poda mi nic na srebrnej tacy.

-Czego nie umiem, to się nauczę.

-Robiąc codziennie nawet małe kroki i tak jestem dalej od tych, którzy nie robią nic.

-Dlatego, że przysięgam przed samą sobą, że mogę tego dokonać.

-Dlatego, że składam publiczną deklarację.

 

Wiem jest to trudne. To powinno być trudne. To dzięki trudnościom rzeczy stają się wielkie.

Jeżeli Ciebie również strach blokuje przed zmianą, odważ się. Najgorzej wykonać ten pierwszy krok, otworzyć drzwi i przekroczyć próg…Nie bój się, tam za drzwiami jest świat i życie jakiego pragniesz..ale to Ty musisz podjąć decyzje po której stronie chcesz żyć..

Zatem do dzieła pokonaj strach i spełniaj marzenia !

 

 

 

Podobało się ? Podziel się !

klikając w wybrany baner społecznościowy