Marzenia -pokarm dla duszy

 

Marzenia- pokarm dla duszy, lekarstwo dla ciała. Dlaczego zatem tak rzadko oddajemy się marzeniom?

 Dlaczego większość z nas jest przekonana , że nie ma sensu zbyt wiele pragnąć, bo marzenia i tak się nie spełniają.

 A przecież bez marzeń, pragnień, pasji, życie nie ma sensu. Gdy zaczynamy marzyć, przybywa nam energii, radości, chęci do życia, a nawet zdrowia.

Jednym ze sposobów na szczęśliwe życie jest odkrywanie swoich najgłębszych pragnień. Niejednokrotnie jest to bardzo trudne, ponieważ nikt nas nie nauczył potrzeby szanowania pragnień. Swoje pragnienia, marzenia, traktujemy jako fanaberie, na które nie możemy sobie pozwolić. Gdy zaczynamy marzyć, natychmiast włącza się głos rozsądku, który nam mówi: „ To niemożliwe!”, budując przy tym całą wizje przeszkód i ograniczeń, które wydają się nie do pokonania.

Spróbuj jednak wyobrazić sobie, że masz mnóstwo pieniędzy i czasu do dyspozycji i wiesz, że nie ma takiej opcji, żeby ci się nie udało.

 Co byś wtedy robiła, kim i gdzie była?

Puść wodze fantazji i  przynajmniej przez pięć minut przyglądnij się dokładnie swojej wizji.

Nie wiem czy wiesz, ale te „pięć minut” w nierealnym świecie czynią cuda. Po powrocie do rzeczywistości zaczynasz dostrzegać możliwości. Na początku są one niewielkie, a z biegiem czasu się powiększają, dając dowód na to, że marzenia są w porządku i świat robi wszystko, aby je spełnić.

Dlatego tak ważnym jest, aby wyobrażać sobie, jak chcielibyśmy, aby wyglądało nasze życie. Wyobrażaj sobie czego pragniesz. Jak najczęściej wizualizuj, że żyjesz już tak, jak chcesz. Płyń z marzeniem, poddaj mu się i wymyślaj jak najbardziej nieprawdopodobne rzeczy. Wkrótce będziesz mogła się przekonać, że wytrwałe dążenie do celu przynosi efekty.

Myślisz, że to nie możliwe. Wręcz przeciwnie, już w Biblii napisano, że najpierw była myśl, zanim cokolwiek powstało.

marzenia pokarm dla duszy

 

Wykreuj swoją rzeczywistość. 

 

Możliwości są i były zawsze, tylko my ich często nie widzimy. Jednak gdy zaczynasz marzyć, wytworzona  w ten sposób  energia, zaczyna podążać za Twoją uwagą i materializuje się. Powoli zaczynamy dostrzegać możliwości i znajdujemy odpowiedzi, jak zrealizować marzenie.

Jeśli pragniesz bogactwa, to nie skupiaj się na samych pieniądzach, ponieważ nieustanne myślenie o nich, bardzo osłabia i podcina skrzydła. Pomyśl raczej o drodze, która do nich Cię zaprowadzi, a gdy marzenie będzie na tyle mocno zakorzenione to i pojawi się obfitość finansowa. W samej rzeczy pieniądze nie mają wartości, tylko te dobra, które możemy za nie nabyć. 

Samo marzenie nic nie kosztuje, ale czasem, aby się spełniło musimy z czegoś  zrezygnować. Teraz od wagi i siły naszego marzenia będzie zależało, czy to wyrzeczenie będzie dla nas żalem i bólem. Najbardziej boimy się wyrzeczeń i utraty. Ale życie takie właśnie jest, że zawsze musimy z czegoś zrezygnować, więc znacznie przyjemniej będzie, jeśli zrobimy to w sposób świadomy, w imię tego na czym bardzo nam zależy. Jeśli zrezygnujemy z czegoś, głęboko przekonani, że to dlatego, że” życie jest ciężkie”, rodzi to w nas poczucie dyskomfortu, nieszczęścia i zagubienia. Rezygnacja w imię marzenia przychodzi o wiele łatwiej i dlatego nagroda musi być większa niż strata. Lepiej to zrozumiesz czytając tę piękną historię „ Sklep z marzeniami”

 

Marzenia na receptę

 

Często gdy uciekamy w świat marzeń, rodzi się w nas później poczucie winy, że marnujemy swój czas. Niepotrzebnie, jest wręcz przeciwnie, marząc, pragnąc, budząc swoje pasje, odkrywamy to, na czym nam najbardziej zależy. Uświadamiamy sobie, co jest dla nas najważniejsze .

Marząc odzyskujemy także zdrowie, ponieważ wtedy w naszym organizmie następuje swobodny przepływ energii. Nie marząc działamy wbrew naturze, wbrew sobie. Pogrążamy się w depresji, ponieważ wydaje się nam, że nie mamy po co żyć. Ludzie w depresji nie mają żadnych pragnień, nawet takich, aby z niej wyjść. Dlatego marzenia działają jak lekarstwa i lekarze powinni przepisywać je nam na receptę.

Jakże często mówimy „ ja nie mam marzeń”. Nie jest to prawdą, każdy z nas je ma. Czasami jednak jest tak w życiu, że realizujemy nie swoje marzenia tylko czyjeś. Wtedy najczęściej się nie spełniają

 Jeśli masz problem z oddawaniem się marzeniom, przyglądnij się dzieciom. One potrafią marzyć. Często nie rozróżniają rzeczywistości od fikcji, nie wiedzą co jest możliwe, a co nie i dlatego często zachowują się tak, jak by żyły w marzeniach. My dorośli bardzo szybko ich tego oduczamy, strofując aby nie „ myślały o niebieskich migdałach”.

 Z czego to wynika?.

Po części jest podyktowane naszą troską, chęcią ochrony ich przed rozczarowaniem w życiu. Niejednokrotnie osiągamy odwrotny skutek- zniechęcając je do marzeń, przeszkadzamy im w  osiągnięciach.

Jako dzieci przyjmujemy bezkrytycznie system wartości dorosłych- rodziców i nauczycieli. W późniejszym życiu na tych wartościach budujemy swoje marzenia, czasem nawet nie wiedząc, że jedynie  spełniamy czyjeś oczekiwania. Czujemy wtedy dyskomfort, nic nam się nie układa, napotykamy na dziwne przeszkody, praca, czy też nauka, nie sprawia nam przyjemności. Dzieje się tak dlatego, że tak naprawdę nie mamy ochoty realizować nie swoich marzeń i dlatego koncentrujemy się bardziej na przeszkodach niż możliwościach. Wtedy nasze życie to gra pozorów, udajemy, że nam zależy, że się staramy, ale tak naprawdę nie rozróżniamy, co jest nasze, a co cudze.

Bardzo trafnie oddaje ten stan, to powiedzenie Zbuduj własne marzenia, albo ktoś inny zatrudni Cię do budowania swoich”.

Jeżeli masz problem z odkryciem tych naprawdę swoich marzeń, jest na to prosty sposób.

Wyobraź sobie, że masz osiemdziesiąt lat, siedzisz w bujanym fotelu i wspominasz swoje życie. Czego nie zrealizowałaś? Czego Ci żal?

To jest właśnie Twoje pragnienie. Już je odkryłaś. Pójdź za nim..

Podobało się ? Podziel się !

klikając w wybrany baner społecznościowy