Jak zacząć wcześniej wstawać?

Takie pytanie zadaje niejedna osoba, zwłaszcza kobiety, którym mówię, że wstaję przed 5-tą rano. W pierwszym odruchu reagują zdziwieniem i lekkim niedowierzaniem, bo po co wstawać tak wcześnie, kiedy się nie musi, co mi to w ogóle daje, przecież nie pracuję na etacie, nie mam małych dzieci, a więc po co?

Obecnie prawie każdy z nas, skarży się na chroniczny brak czasu .Życie  to istny kołowrót, praca, dzieci, zakupy, sprzątanie, pranie gotowanie i inne domowe obowiązki. Często w tej gonitwie zapominamy znaleźć choć jedną godzinkę dla siebie, którą mogłybyśmy poświęcić na swoje hobby, ćwiczenia, samorozwój, dobrą książkę czy też inne przyjemności. Jakże często słyszę,zrobiłabym to, pojechałabym tam, ale nie mam kiedy…

Ja znalazłam na to sposób..wstaję 2 godziny wcześniej niż dotychczas, czyli o 5:30.

Co mi to daje i co może dać także Tobie?

Zobacz, jeśli śpisz do 7-mej, a zaczniesz wstawać o 5-tej to codziennie masz dodatkowe 2 godziny. W skali tygodnia to 14h, miesiąca to  60h, nie wspomnę o roku i całym życiu. Pomyśl ile mogłabyś dodatkowych rzeczy zrobić w tym czasie.

 

Dlaczego ja to robię ?

kobieta myśli 

Moim powodem dla którego wcześniej wstaję jest :

1.Nauka biznesu

2. Rozwój bloga

3. Czytanie książek

4. Ćwiczenia

Kilka miesięcy temu zamknęłam firmę i postanowiłam zająć się nauką nowego zawodu jakim jest Marketer Internetowy. Pomimo tego, że ponad 20 lat prowadziłam biznes, który był biznesem tylko i wyłącznie of-line i chcąc na poważnie zająć się marketingiem internetowym, muszę, choć w tym miejscu źle się wyraziłam…pragnę, przyswoić ogrom nowej wiedzy, a poranna, totalna cisza jest do tego idealna. Lubię bardzo czytać, zwłaszcza książki o rozwoju osobistym, motywujące, które dostarczają mi pozytywnej energii na cały dzień.

Ćwiczenia były dla mnie zawsze wyzwaniem, zazwyczaj brakowało mi na nie czasu. Rano szybko, biegiem, aby zdążyć na czas do firmy, wieczorem, albo coś wypadło, lub byłam za bardzo zmęczona, albo..wymówek nigdy mi nie brakowało. Teraz jest inaczej, poranne ćwiczenia lepiej wpływają na moją wydajność, mam więcej energii, a przez to lepiej mi się pracuje.

Jednak największym atutem wcześniejszego wstawania jest widok budzącego się do życia świata. Zwłaszcza wiosną i latem. Uwielbiam wsłuchiwać się w odgłos świergoczących ptaszków i podziwiać wschodzące słońce, które stopniowo zmienia barwę nieba.. W dodatku ten zapach ziemi, kiedy rosa wyparowuje w górę do nieba .. jest nie do opisania. To są chwile, kiedy człowiek może choć na moment zapomnieć o rutynie życia, czekających go obowiązkach i wyzwaniach..tak po prostu pobyć sam ze sobą, tu i teraz.

Owszem przychodzą takie dni kiedy  nie mam ochoty wstać, mam spadek motywacji. Ale działam pomimo tego. Czytając o ludziach sukcesu, dowiaduje się, że pracują nawet w momencie totalnego zniechęcenia, nie poddają się, dzięki temu pracują nad swoim charakterem i przez to stają się odporniejsi na wiele rzeczy, które im się później wydarzyły w ich życiu.

Dlatego, aby ciągle się motywować dołączyłam do grupy osób na FB, gdzie wspólnie wstajemy o 6-tej rano.

Co przez to zyskuję i co Ty też możesz zyskać?

Przede wszystkim lepiej zorganizowany dzień i bardziej efektywnie wykorzystany czas. Ponadto  wyrabiam sobie dyscyplinę, która przydaje się także w innych aspektach  życia.

Od czego zacząć ?

 

Musisz znaleźć konkretny powód, cel, coś ważnego, dla czego masz zacząć wcześniej wstawać. Musi to być na tyle ważne, aby Cię motywowało. TYM DLACZEGO, może być dla Ciebie np:

1)praca,

2)pasja,

3) ćwiczenia,

4) nauka języka obcego,

5) czas tylko i wyłącznie dla siebie.

Lub zupełnie coś innego.

Jeżeli do tej pory wstawałaś o 8-mej, czy też 7-mej, to jeżeli od razu postanowisz sobie, że od jutra wstaję o 5-tej, będzie Ci bardzo ciężko, będziesz rozbita, ze złym samopoczuciem, zmęczona. Spowoduje to  zniechęcenie i na dłuższą metę nie wytrzymasz.

Dlatego

  • Zacznij w pierwszym tygodniu od ustawienia budzika na 30 min wcześniej, niż wstawałaś, czyli np na 7:30 lub 6:30, w kolejnych tygodniach przesuwając czas o dalsze 30 min, aż do momentu, kiedy osiągniesz zaplanowany czas wstawania.
  • Nagrody. Za każdy osiągnięty cel dnia przyznaj sobie nagrodę, mogą to też być nagrody tygodniowe. W naszej grupie na FB nagradzamy się za każde zameldowanie odłożeniem 5 zł. Na początku niech to będą małe nagrody adekwatne do Twoich osiągnięć. Jeżeli wytrwasz miesiąc, zafunduj sobie z tej okazji  ekstra prezent..niech to będzie taka nagroda, która zmotywuje Cię do dalszego wstawania.
  • Deklaracja publiczna. Jeżeli ogłosimy coś światu, to później jakoś tak głupio jest powiedzieć i przyznać, że się nie wstaje bo…bo co, nie chce się ?.  Jeżeli prowadzisz bloga,to będzie to dobre miejsce na umieszczenie takiej informacji. Dodatkowo jak zainteresujesz akcją czytelników, to będą Cię wspierać i motywować, a być może i dołączą do Ciebie. Poinformuj znajomych, ludzi na forum, albo dołącz do naszej grypy na FB-wstaję o 6-tej rano.
  • Chodź spać o tej godzinie, o której czujesz zmęczenie.Będą w Twoim życiu bardziej i mniej intensywne dni. Organizm sam Ci podyktuje, o której masz się kłaść spać. Każdy z nas potrzebuje inną ilość godzin na sen.
  • Ustaw 2 lub 3 budziki, nastawione z różnicą kilku minut, jeżeli jesteś totalnym śpiochem :). Budziki najlepiej ustawić w różnych pomieszczeniach tak, aby pokonać odpowiednio długą trasę w celu ich wyłączenia i rozbudzenia się.
  • Szybki prysznic lub opłukanie twarzy zimną wodą  Pozwoli Ci to pozbyć się resztek ochoty na sen. Ja dodatkowo wypijam duży kubek letniej wody z wyciśnięta połówką cytryny. Po takim drinku :), nie ma mowy o powrocie do łóżka.

 

  • Wstawaj o zaplanowanej godzinie nawet w weekendy.Organizm lubi stabilność. Jak go przyzwyczaisz do pewnych czynności, zacznie je wykonywać automatycznie. Po jakimś czasie nie będziesz już potrzebowała budzika, będziesz budzić się nawet przed czasem. Jeżeli zaczniesz odpuszczać, to spowoduje to rozleniwienie i złe samopoczucie. Pojawią się myśli, raz nie wstałam, to i tym razem też jak nie wstanę, to nic się nie stanie. W dodatku w ciągu dnia, będą Cię dręczyć wyrzuty sumienia że odpuściłaś :). Wyjątek stanowią imprezy, które są częścią naszego życia, więc jeśli zarwiesz noc i wrócisz praktycznie o tej godzinie, o której wstajesz, to nie spinaj się tylko odeśpij to co trzeba… w końcu jesteśmy ludźmi..

Być może, już tak wstajesz i znasz inne sposoby na to, jak zacząć wcześniej wstawać, podziel się tym proszę w komentarzu.

 

 

 

 

Podobało się ? Podziel się !

klikając w wybrany baner społecznościowy